Grażyna Adamczyk Lidtke   " inna strona medalu " *Obrazki kubańskie * 2

wiersze  :       1       2       3       4        5        6     powrót

 


HAWANA

Ty – człowieku
żyjący w dużym mieście,
gdzieś na rubieżach Europy
nie masz pojęcia co znaczy 
prawdziwe wielkie – miasto.

Miasto ogromne
- bez końca i początku,
jak olbrzymia meduza,
której kwiaty i warkocze
rozbiegają się
na wszystkie strony świata.

Miasto smutne
- pełne starych magazynów
za nieprzenikalnym murem
lub zdezelowaną siatką.

Miasto zniszczone
aż do okrucieństwa,
którego ściany płaczą
ogarniającą wilgocią,
 

Miasto, które osypuje
łaty starych malatur
i zgrzybiałych tynków…,
którego okna
zieją pustką wybitych szyb,
zaprzeczając swej funkcji.

Miasto piękne
– urodą szalonej wyobraźni barokowych architektów,
- bogate w detal.

Miasto zachwycające uliczek
wtulone w place i ogrody,
utkane w aleje kosmatych drzew
na tysiącznych odnóżach lian.

Nadęty mieszczuchu z małego kraju, który chcesz mówić
światu  na Ty
nawet nie przypuszczasz,
że żyjesz zaledwie w osadzie.

 


na ulicy

HAWAŃSKI AUTOBUS

Zatłoczony autobus, pora szczytu.
Na sąsiednich siedzeniach
cupnęły kolorowe kobiety
białe,
czarne,
czekoladowe,
mleczne,
- jak bułeczki w cukierni,
mile uśmiechnięte,
krągłe i życzliwe,
o ognistych oczach,
przybrane czuprynami kędziorów,
poszufladkowane,
poukładane
w szyku i porządku,
jak ciasteczka na półkach,
zaopatrzone w metkę
z nazwą,
lecz bez ceny !
 

To robotnicza Hawana
w porannym autobusie
rozpoczyna swój dzień pracy.

 




 



 

 wiersze  :       1       2       3       4        5        6     powrót

 

stat4u