Grażyna Adamczyk Lidtke  " inna strona medalu "            * POWÓDŹ  * 6         

       powódź :     1        2        3       4       5      6     7     8     9     10     11     12      powrót

 


              
 
     moja ulica foto G. A. Lidtke

 

WCZASY W MIEŚCIE
 

Ranek bardzo piękny.
Nad Balatonem ulicy
słonecznie i ciepło.
Upajam się ciszą.

Zza zakrętu
plusk wody
rozgarnianej pagajem.

Kolorowy ponton
w tropikalnych
różach i błękitach
leniwie rozcina skórę
mętnej
żółtej
wody.  

Oto pierwszy plażowicz
nie ruszając się z domu

wypływa z ciasnego podwórka
na urlop
i z upodobaniem
wystawia nagą pierś

na igraszki słońca.  


 
podwórko foto G. A. Lidtke
 

 



POMOC

 

sz- sz...
sz- sz...

spomiędzy żywopłotów
rytmiczny plusk wioseł.

Wyrostki wyruszają
do dworca
po przygodę.

Za chwilę wiozą
prowiant.

- Aśkaaa !
- Mamy konserwy
 
nie chcesz trochę ?

- Nie, po co?
 
Nie bądź głupia
 
jak dają !

A staruszka na drugim
nie zdążyła nic kupić.

Podnosi nieśmiało rękę
i czeka
że ją ktoś zapyta...
lecz nikt jej
nie zauważył.

Rozgarniając wodę rękami
idą wakacyjne dziewczyny
skąpane po końce włosów
w żółtych odmętach ulicy.

Ich śmiech odbija od okien
kłujące igły wrzasku...

Na gumowych łódkach
współcześni rycerze
od kamienia i łomu
mają za przeciwników
tylko szklane witryny
sklepów
bez nadzoru...

Fałszywi Don Kichoci
uchodzą w samo południe
zaskoczeni.

Zbyt wiele oczu
i języków
ciska pioruny
i kalumnie.

 
 

     powódź :     1        2        3       4       5     6     7     8     9     10     11     12      powrót

stat4u