|
FALA SIĘ COFA
Z podestu schodów
czerpiemy wodę
do toalet
Brudna -
jeszcze zostanie
- w piwnicy.
czystej -
już brakuje.
Pod wpływem przymusu
rodzi się myśl wynalazcza :
i radio i latarki
ożywają w plątaninie
drutów
blaszek
starych baterii.
Nareszcie
wieści z miasta i kraju :
- załamanie pogody
- będzie lało
Znowu się zacznie

moja klatka
foto Materak
Potop
Rozdzwoniły się
dachy,
rynny,
gzymsy
Zawieszona nad miastem
chmura rozsypała korale
co toczą się kamiennie
i przechodzą w lawinę
Z chrzęstem zmywają
dachy, kominy, parapety.
Otwarta rynna
pozazdrościła fontannie
i plunęła strumieniem
Na trawnik.
Myśl pytająca :
Tak chyba kiedyś
rozpoczął
się potop
Myśl racjonalna :
Przecież to czysta woda !
Łoskot ulewy
zagłusza
kroki na dół
W wojskowej
pałatce
z wiadrami biegnę
do wodospadu
dwa skinienia różdżki i już
10 wiaderek- w szyku
przepełnia duma.
|